Książka dla przyjaciela nr 2.

No i przyszedł ten moment kiedy to znowu będę musiał wybrać się na pocztę. Tym razem zamierzam przeprowadzić eksperyment i wysłać książkę listem zwykłym. Jakoś przyzwyczajony jestem, że „polecony to polecony” … i praktycznie to jedyny rodzaj listu, który dochodzi … licze na to, że Poczta Polska zmieniła nie tylko branding … zobaczymy. Eksperyment!

Ale o księżce do przyjaciela miało być a nie o tym, że pracownicy Poczty Polskiej kilka dobrych lat temy traktowali przesyłki jak ich własność. Książka ma stron 291 czyli prawie 300 – trochę jest. Książka napisana jest jednak przez 2 osoby więc przypada po 150 na łeb. Można ją zatem przeczytać w 2 soby po 150 stron i sobie opowiedzieć.

Pstryk. Jak zmienić,  żeby zmienić” braci Heath, dokładniej Chipa i Dana z Ameryki ma całkiem ładną okładkę … spory czerwony przycisk na białym tle. Oryginalne wydanie ma na niebieskiej okładce włącznik (albo włancznik jak ktoś woli) światła taki jak mają w kraju wolności na każdej ścianie. Taki jakiś marny ten przycisk u „nich”- u nas to jak dali to dali jaki porządny czerwony jak do bomby atomowej. Książka jest w końcu o zmianie a zmiana jak ma być to musi być zajebista a nie tam taka mała, choć zmiana wynikająca z użycia małego włącznika światął w ciemnym pokoju może być równie znacząca co duża.

Tak czy siak książka została przetłumaczona na chyba sporo, bo z 25 języków (blisko 30 jak pisze polski wydawca – 25 jest blisko 30 bliżej niż 24 – to na pewno) w tym chiński, japoński, koreański, serbski, hebrajski, estoński. Akurat po estońsku nazywa się „Klops”. Na ile by jednak nie była przetłumaczona to w swojej wersji oryginalnej, czyli angielskiej (amerykańskiej) trafiła na 1 miejsce listy bestsellerów „New York Times”.

Chip Heath i Dan Heath napisali też sporo innych książek – warto odwiedzić ich stronę  heathbrothers.com i rzucić okiem. Bracia zachęcają do kontaktu i podają do siebie e-maile, na które jak podejrzewam prężnie odpowiadają … tak mnie zawsze zastanawia, że często bardzo zajęci autorzy odpowiadają na maile, czy osobiście to nie wiem, ale jednak sprzeżenie zwrotne jest i jest zazwyczaj konkretną odpowiedzią na zadane pytanie – a jak się napisze do bezrobotnego kolegi to nie odpisze a i czasu na nic nie ma …

Ja wspomniałem książka została napisana przez dwie osoby, bracia nie bracia ale jednak dwie. Ciekawe jak to się pisze w dwie osoby taką książkę ? Co, że na raz piszą czy na zmianę ? Albo jeden pisze mp. w dni parzyste a drugi nie? A może jeden pisze a drugi mu zmienia żeby potem ten pierwszy zmienił ponownie ? … albo jeden trzyma prawą rękę na klawiaturze a drugi lewą i myślą literami albo na zmianę wyrazy piszą … to są ważne pytania, trzeba o tym myśleć! Trzeba?

Tyle o samej książce, tak mało konkretnie jak się tylko dało …

Miłego czytania !

PS.

Pomimo wielu prób upselingu wybronilem się od priorytetów i wysłałem listem zwykłym, pani walnęła pieczęć i wrzuciła do kosza … time will tell.

Update:

List doszedł !!