Najlepszą oceną jest czwórka

Traf i dobra wola sprzyjających osób chciały, że dostałem się na kurs kancelaryjno – archiwalny I stopnia organizowany przez Stowarzyszenie Archiwistów Polskich. Zajęcia prowadzone były w Archiwum Akt Nowych w Warszawie, a sam kurs ukończyłem z oceną bardziej niż dobrą i jeszcze lepszą niż bardzo dobrą. Tak czy siak nie o ocenę chodzi. Przy okazji ocen wspomnę tylko, że najlepszą oceną w naszym kraju jest i zawsze będzie mocna 4 – chłop swoje wie a i uwagi innych specjalnie nie zwraca, nikogo nic nie boli i w oko nie kuje – 4 znaczy dobry człowiek i już.

Sam kurs obejmował:

  • prawne podstawy postępowania z dokumentacją,
  • dokumentacja niejawna,
  • rodzaje i postać dokumentacji współczesnej,
  • kwalifikacja archiwalna dokumentacji i okresy przechowywania najważniejszych akt kat. archiwalnej B ,
  • organizacja pracy kancelaryjnej w tym ćwiczenia z praktycznego posługiwania się wykazem akt,
  • organizacja i zakres działania archiwum zakładowego – w tym wycieczka do wzorcowego archiwum zakładowego,
  • archiwizowanie dokumentacji, w tym dokumentacji nieaktowej,
  • brakowanie dokumentacji niearchiwalnej,
  • postępowanie z dokumentacją likwidowanych jednostek organizacyjnych,
  • komputerowe systemy zarządzania dokumentacją w archiwach zakładowych.

Archiwista w akcji

Wyjątkowi wykładowcy, ciekawy program i obserwacje pracy archiwum zainspirowały mnie do zajęcia się domowym „zasobem”.
W tym miejscu pojawią się serdeczne i szczere podziękowania tak dla aktualnego pracodawcy jak i dla osób prowadzących warszawski kurs.

Jako pierwsze na stół świeżo upieczonego archiwisty stopnia I pierwszego trafiają zdjęcia kilku poprzednich pokoleń. Leży to sobie od wielu lat w zbiorczej teczce – czas najwyższy aby wszystko otrzymało odpowiednią przegródkę i zostało odpowiedni zabezpieczone na kolejnych 150 lub więcej lat. Odległa perspektywa, o której wspominają osoby ciężko pracujące w Państwowym archiwum, zabezpieczając za minimalną krajową cuda dla przyszłych pokoleń pozwala zrozumieć filozofię pracy prawdziwego archiwisty.

IMG_0853

Zakupy

Pierwszy punkt to zakupy. Traktując zasób jako typowe archiwum a nie sposób estetycznej ekspozycji samych fotografii wybrałem System Secol A-S  – czyli poliestrowe obwoluty o neutralnym pH wpinane w segregator z tektury Laurent. Teraz czekam cierpliwie na przesyłkę i kurs II stopnia, który już niebawem.

Polecam :

Stowarzyszenie Archiwistów Polskich – kursy archiwalne w całej Polsce

Sklep Beskid Plus – czyli cuda do archiwum typu bezkwasowe teczki, koperty , segregatory itd

cdn.