Nadszedł czas na pierwszy wpis na temat jedzenia. Obiecałem sobie nie wrzucać fotek jedzenia na facebooka, obiecałem sobie nie wrzucać cyfrowych lusterek na Instagram. To wyjątkowe miejsce zasługuje na wpis, który nie ma nic wspólnego z typem „mniam miam – pyszne śniadanko”. A więc …

… jest sobie gdzieś w Lombardii miasto Bargamo, które zamieszkuje ok 120 000 włoskich duszyczek. Po całodniowym trekingu i pływaniu w lodowatej wodzie trafiliśmy przez całkowity przypadek na bardziej niż skromne wejście lokalnej pizzeri. Warto wspomnieć, że we Włoszech ogólnie wszystko jest zamknięte – kraj ma przerwę – przynajmniej w sierpniu i bynajmniej długą. Ale do rzeczy! Tak w Italii jak i w każdym innym kraju można trafić na gawniate jedzenie – typowy food biznes jednak nasza Road Tripowa wycieczka miała znacznie więcej szczęścia …

Pizza Alta da Luca

Sporo ludzi kręciło się przy wejściu kiedy mijałem za kierownicą skromną Via Papa Leone XIII numer 5. Głód przejmował coraz większa kontrolę nad żołądkiem, rozumem jak i nerwami. Zatrzymałem się na pierwszym parkingu tuż za rogiem i zgodnie udaliśmy się na pizzę. Nikt z nas nie spodziewał się aż takiego doświadczenia. Kilka stopni poniżej poziomu chodnika czeka inny świat  – marketing to mało, mistrzostwo świata mistrzostw świata. Wielki piec, lada, gwar, ukrop, nie wadzący sobie pracownicy, każdy robi swoje na swoich centymetrach kwadratowych, idealnie naoliwiony organizm z pierwszego tłoczenia. Cudo!

Peroni dla Polaka

Od razu pada pytanie skąd jesteśmy. Po tym jak mówię, że to tour z kraju Piasta dostaje butelkę zimnego Perroni – za friko. W tym samym czasie krojony jest kawałek pizzy i „zmuszeni” jesteśmy do degustacji. Wszystko dzieję się w ułamkach sekund. Właściciel walczący z ogromnym piecem cieszy się jak dziecko, animuje całą załogę, zagadując i dowcipkując. Krzyczy na cały regulator, że dla nas „wyjątkowo” daje po kawałku za free- on nas kocha – kocha też zapewne swój interes, pracę, pracowników i wszystkich innych klientów. Szef chyba nawet nie jest w pracy – on po prostu to robi. Naturalnie reżyseruję wszystko co dzieję się w jego knajpie, wita kolejnych lokalnych z imienia, pyta, zagaduje. Inni pracownicy grają oczywiście w tym samym zespole pod tytułem „kocham to co robię”. Nie jest to klimat Starbucks gdzie etatowy pracownik, według standardów, sili się na to aby podać papierowy kubek krzycząc czyjeś imię. W Pizza Alta da Luca panuje atmosfera pysznego mączno – drożdzowego flow. Są dokładnie tam gdzie i jak powinni być. Narzucone standardy tego nie podrobią.

Gwiazdy i komety

Dobre i już – pyszne! Jemy na betonie wprost z kartonu, krojąc kolejne kawałki kombinerkami z nierdzewnym scyzorykiem.Wszelkie oponiarskie gwiazdki, rozetki ubezpieczycieli i inne rekomendacje wody w butelkach !!! Dawać !!! Należy się !!!

Miejsce, które bardziej niż warto odwiedzić będąc we Włoszech w okolicach Bergamo.

Adres:

Pizza Alta da Luca

Via Papa Leone XIII, 5

Bergamo BG, Włochy

Facebook

WWW