Pomysł na Road Trip powstał jeszcze na studiach, kiedy to dwóch przyjaciół doszło do wniosku, że fajnie by było kiedyś …

Cel

Lata mijały i pewnego dnia jeden z nas przypomniał sobie marzenie i nadał jemu bardziej realny kształt. Nazwał i  wyznaczył konkretny cel. Jedziemy odwiedzić najbardziej kręte drogi w Europie. Ok! Decyzja była szybka- jedziemy! Deklaracja pociągnęła za sobą konkretne działania: subkonto na oszczędności, kolejne spotkania na skype, plany, rezerwacje itd. Każda z osób biorących aktywny udział w organizacji Road Trip mogła zaproponować 3 swoje punkty. Wyznaczenie 3 punktów przez każdą z osób pozwoliło na wyjątkowe urozmaicenie wyjazdu samochodem po prawie całej Europie. Dwa tygodnie napakowane zostały furą atrakcji, która momentami nas przerastała. Pomimo bliskiej przyjaźni, przebywanie godzinami w zamkniętym aucie  i zmęczenie robiły swoje. Były momenty, że włączało się narzekanie, były i cięższe chwile. Nauczyliśmy się o sobie trochę więcej. Ogólnie było tylko cudownie – zero nudy !

Siły kreatywne

Dodatkowo skorzystaliśmy  z naszych talentów przygotowując: identyfikację graficzną wyjazdu, flagę, skórzane przypinki z piktogramami. Te ostatnie wzajemnie sobie wręczaliśmy podczas wspólnych kolacji – wymagało to jednak konkretnego uzasadnienia. Ktoś pilnował porządku, ktoś dbał o bezpieczeństwo, ktoś robił zdjęcia itd. Wszystko znalazło uzasadnienie w iście harcerskich odznakach, które nosiliśmy z dumą zdobywając kolejne punkty podróży. Ogólnie wyjazd wymagał zaangażowania wszelkich sił kreatywnych,których nam nigdy nie brakowało, zaangażowania i chęci. Czuję, że każdy z nas skorzystał na swój wyjątkowy sposób i pozwolił aby każde z miejsc pozostawiło po sobie ziarenko zawsze kiełkującej inspiracji.

Projekty graficzne i wykonane produkty – galeria

Spory znak zapytania

W tym roku wyjazd stanął pod znakiem zapytania. Sporym!  Jednak dzięki przyjaźni trwającej od studiów udało się zobaczyć, że w każdym minusie jest coś z plusa. Kolejny raz jasny cel i prosta deklaracja włączyły wyjątkowo wyraźne zielone światło, które dodatkowo oświetliło i pokazało zaskakującą drogę do czegoś bardziej niż wyjątkowego.  Tym razem z punktów poprzedniego wyjazdu wybraliśmy to co najbardziej podobało się wszystkim – pływanie w wyjątkowych miejscach, często z lodowatą wodą. I tak w tym roku Road Trip kieruje nas do słonecznej Italii pod etykietą Wild Swimming !!

Pstryk, pstryk

Podczas wyjazdu jedną z największych radości było dla mnie wstawianie rano z pożyczonym, dalekim od profesjonalnego,  aparatem i zwiedzanie pustych jeszcze okolic naszych kolejnych pobytów o wschodzie słońca. Pstryk, pstryk … te same miejsca kilka godzin później zmieniały się nie do poznania.  W tym roku wciąż nie mam aparatu – mam jednak dziennik, w którym pojawiły się pierwsze wpisy – między innymi kilka techicznych i ta wyjątkowa chwila na szczęśliwej Radnej 13 ! Jedziemy !

A poprzednio (2014r.)  było tak: