– wpadniesz do mnie na herbatę ?

– Tak!

Nie pamiętam dokładnie skąd pojawiła się u mnie mięta. Skromna rozsadka w postaci jednego patyczka szybko zadomowiła się i rozrosła do rozmiarów lasu tropikalnego na miarę dużej donicy. Pojawiały się kolejne rozsadki w puszkach po przecierze pomidorowym z sąsiedniej pizzeri. Mięta, jej obecności, zapach po mały przejmowały coraz więcej i tak ograniczonej przestrzeni. Cześć trafiła do ludzi, a dodatkowo po mału zacząłem ją jeść jako dodatek do chłodników, sałatek itd ale głównie zaczęła pojawiać się jako herbata. Koniecznie z miodem i koniecznie w dobrym towarzystwie.

Cichy świadek

A zatem miętowy napar stał się towarzyszem i świadkiem wielu bardziej niż ciekawych spotkań, rozmów, chwili … , po których kolejnego poranka zostawał ślad w postaci pustych szklanek, kubków oraz samej mięty, a dokładniej zerwanych poprzedniego wieczoru gałązek z liśćmi. Po zasuszeniu gałązki tworzyły bardziej niż ciekawe kształty, które wprost magiczny sposób nawiązują do rozmów i chwili z poprzednich wieczorów. Nie pozostało nic innego jak miętowe obrazy sfotografować i zarchiwizować.

 

Makulaturowe schronienie

Veryminty N83, bo taką nazwę otrzymały miętowe instalacje,  trafiły również pod postacią fotografii na MGiK-owy Instagram. Na co dzień spoczywają spokojnie między szarymi kartami solidnego albumu. Opuszczają jednak bezpieczne makulaturowe schronienie …, opowiadają swoje historie, pokazują się w nowym świetle, prowadzą do kolejnych rozmów, spojrzeń, wspomnień i eksperymentów. Wszystko z nadzwyczaj słodkim, miętowym posmakiem. Każda z zasuszonych mięt ożywa na nowo pod postacią kolejnych fotografii i instalacji. Staje się znacznie więcej aniżeli esencją wypitego naparu lub biernym obserwatorem. Przejmuje rolę narratora podszeptującego kolejne historie. Prowadzi nas w nieznany dotąd magiczny miętowy świat.

 

6 obiektów

Veryminty pokazują inne oblicze w słoneczny dzień w pięknym ogrodzie a zupełnie inne podczas wieczornych badań i laboratoryjnych eksperymentów przeprowadzanych przy białym świetle okrągłego neonu. Zamknięty zbiór tworzy 6 obiektów. Nazwy mogą automatycznie narzucać skojarzenia odbiorcy ale nie należy się nimi kierować.  Powstawały spontanicznie lub tworzyła je sama esencja miętowego kontekstu. Również sam zaproponowany układ nie jest jedynym możliwym. Każdy z obiektów może zostać odbity lub obrócony w dowolny sposób tworząc kolejne obrazy, skojarzenia, historie i opowieści. Na wzór cienia rzucanego przez wosk rozlany wcześniej przez dziurkę od klucza Veryminty pozostawiają miejsce na niekończącą się interpretację samego odbiorcy.